czwartek, 16 października 2014

Szlakiem na Peloponez


Dzień 5 Szlakiem na Peloponez

                Lekko chłodny, ale dobrze rokujący, poranek zaczął się od wyprowadzki z hotelu położonego w samym centrum Aten. Autokar ruszył w stronę Peloponezu, omijając poranne korki.

Grecja

                Pierwszym obiektem na trasie, jaki odwiedziliśmy,był słynny Kanał Koryncki. Imponująca dziura w ziemi, która zupełnie zmieniła żeglugę morską. Żeby pokazać Wam jak ważny jest ten przesmyk posłużę się mapką poniżej.

Źródło: https://www.google.pl/maps

Najstarsze plany powstania kanału powstały około 2500 lat temu. Pierwsze próby wcielenia ichw życie zainicjował Neron rok przed swoją śmiercią, po której zarzucono projekt – w tamtych czasach przedsięwzięcie było zbyt kosztowne. Kanał powstał dopiero w 1893. Ma 6,3 km długości i pozwala skrócić drogę statkom nawet o 400 kilometrów. Jeżeli chodzi o mnie to, widząc ten kanał, pierwszy raz w życiu napaliłem się na skok na bungee, bo w tej wąskiej przestrzeni musiałoby to być cudowne uczucie. I patrząc z mojej perspektywy - jedyna szansa na rozrywkę nad kanałem Korynckim.

                Korynt był kolejnym przystankiem na trasie. Umiarkowanie zachowane, antyczne miasto, pełne kolumn, z zachowaną ciekawą uliczką sklepów, z których jeden ocalał w mało naruszonej zębem czasów postaci (zachowane sklepienie). Przy odrobinie wyobraźni można poczuć klimat antycznego portowego miasteczka z centralnie umieszczonym targiem rybnym, który kipiał życiem i aromatem dóbr morza. Ruiny świątyni Apollina są słabo zachowane, niestety jak większość zabytków w rejonie antycznych wykopalisk.

Grecja Antyczna

Grecja Antyczna

Grecja Antyczna

Grecja Antyczna

                Następny przystanek to dla odmiany ruiny. Tym razem Epidauros, ze ślicznie zachowanym amfiteatrem.„Ślicznie zachowane” to stwierdzenie, które rzadko pojawia się w moich wpisach o Grecji. Grecy mają w zwyczaju pozostawianie odkryć archeologicznych w takim stanie, w jakim je znaleźli. Okres świetności kultury greckiej przypada na okres przed naszą erą, a tereny te były wielokrotnie podbijane, grabione i rujnowane.To sprawia, że jakość znalezisk pozostawia wiele do życzenia. Amfiteatr w Epidauros aż do XVIII wieku spoczywał pod warstwą ziemi, więc mu się upiekło.  Zawsze lubiłem amfiteatry. Ich akustyką zachwycałem się już dawno, będąc w Turcji. Ten nie miał wielkich gabarytów, ale stan, w jakim jest aktualnie robi spore wrażenie. W teatrze po dzień dzisiejszy wysławiane są greckie tragedie.

Grecja

Amfiteatr

Amfiteatr Grecki

                Następny przystanek, jak nie trudno się domyślić, to kolejne ruiny – Mykeny. To państwo -miasto wytworzyło bardzo specyficzny styl glinianych naczyń oraz specyficzną dla kultury Mykeńskiej architekturę. Same ruiny były zdecydowanie najlepiej zachowane na tle wcześniejszych i posiadały osobliwy klimat. Miasto zbudowane na wzgórzu otoczone było murami.  Do wnętrza miasta prowadziły dwie duże bramy (z których przyzwoicie zachowaną Lwią Bramę możecie oglądać na zdjęciu poniżej) i dwa mniejsze wejścia.  Obok miasta znajdował się grobowiec, prawdopodobnie Agamemnona, o dość ciekawej budowie, z sufitem schodzącym się na kształt stożko- podobny. Grobowiec ten posiada kopułę o średnicy niespełna 15 metrów i stanowi największą budowlę kopułową odkrytą do tej pory. Jego wnętrze robi niesamowite wrażenie, a odnalezione tutaj relikty znajdują się obecnie w, oddalonym o około 2500 kilometrów, Muzeum Brytyjskim w Londynie.

Naczynia gliniane

Grób agamemnona

Grecja Antyczna

                Po dzisiejszym dniu uzmysłowiłem sobie jak wielkie różnice były w starożytnej Grecji między każdym państwem - miastem. Oprócz odrębnych przepisów każde z nich miało swoją architekturę sposób wznoszenia i zdobienia kolumn, pismo i walutę. Religia w państwach - miastach skupiała się na wybranych przez siebie bogach i bóstwach. Sposób budowy twierdz też było odmienny, co sugeruje również odmienną od siebie sztukę prowadzenia działań wojennych. Doskonałym przykładem są tutaj Spartanie, przewyższający znacznie inne polis w dziedzinie wojskowości. W swojej antycznej odsłonie Grecja musiała być bardzo ciekawym krajem, czy raczej rodzajem konfederacji poszczególnych miast państw. Taka różnorodność i suwerenność była nie raz przyczyną konfliktów wewnętrznych oraz wojen domowych (choć może niekoniecznie domowych ze względu na suwerenność poszczególnych polis).

Antyczna

Grecy

                Wieczorem trafiliśmy do nadmorskiej miejscowości, gdzie było już po sezonie. Większość wycieczki ruszyła tłumnie na wieczór grecki, ja natomiast spasowałem i wspólnie z poznaną wcześniej parą ruszyłem na kolację. Wchłonęliśmy średnio smacznego Gyrosa, którego popiliśmy jeszcze paskudniejszym domowym winem podanym w dzbanie podobnym do nocnika. W miejscowym sklepie ze wszystkim udało nam się dostać greckie wina o znacznie ciekawszym bukiecie. Wieczorkiem, na pustej plaży z widokiem na podświetlony kościółek, wypiliśmy zakupione trunki.


Dzień 6 Dawna grecka stolica

                Po kolejnym wykwaterowaniu dojechaliśmy do dawnej stolicy Grecji, a w zasadzie była to pierwsza stolica nowożytnej Grecji. Nafplio to jedyne miasto w Grecji,które ma budowę charakterystyczną dla państw bałkańskich. Zostało wzniesione przez Wenecjan, którzy uwielbiali wąskie uliczki pełne kolorowych kamienic. Nad miastem na wzgórzach znajduje się śliczna twierdza, do której nie udało mi się niestety dotrzeć. Zamiast wyprawy do twierdzy rozkoszowałem się urokiem ciasnych uliczek oraz zimną kawą na bulwarach. Z bulwarów roztaczał się widok na wspomnianą wyżej twierdzę, położoną na niewielkiej wyspie. Miasto pełne kolorowych kamienic, z drewnianymi okiennicami, pożegnało mnie straszną ulewą.

Stolica Grecji

Stolica Grecji

Stolica Grecji

Stolica Grecji

                 Przez ogromne strugi deszczu dojechaliśmy do kolebki lekkoatletyki – Olimpii. Pierwsza wioska, w której zrodziła się idea igrzysk olimpijskich została zniszczona trzęsieniem ziemi i przysypana piachem oraz mułem z pobliskiej rzeki więc jest przyzwoicie zachowana. Oczywiście przyzwoicie zachowana jak na tutejsze zabytki. Już wyjaśniam. Zabytki greckie najłatwiej podzielić na dwie kategorie - te które sięgają do kostek i te które sięgają do kolan. Olimpia należy do kategorii kolanowej. To, co zostało po dawnych budowlach,Świątyni Zeusa czy bieżni, na której walczono w wielu dyscyplinach,pozwoliło mi poczuć ideę tego sportu. Kontury budowli bardzo intensywnie pobudzały wyobraźnię.

Olimpia

Olimpia

Olimp świątynia Zeusa

Greca

                Po długim przejeździe z finiszem po wąskich górskich drogach, zawitaliśmy do Delfie – miasta położonego na wzgórzu, gdzie noc spędziliśmy w miłym, niewielkim hoteliku.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz